Zatańczyć siebie

Zatańczyć siebie

Czyli kilka słów o Muzykoterapeutycznym Teatrze Tańca  – taniec naturalny i spontaniczny

Ruch ciała, szczególnie taniec, jest formą komunikowania się. Może stać się także bardzo piękną i skuteczną terapią. W dawnych  kulturach taniec stanowił nieodzowną część życia, był sposobem wyrażania emocji. 26 września 2017  w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie odbył się XV Festiwal Twórczości Artystycznej Uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej. W wydarzeniu uczestniczyli także podopieczni z Centrum Dziennej Aktywności w Łące. Podczas gdy festiwalowe jury zajęte było burzliwymi obradami,  młodzież miała okazję pokazać siebie w ruchu na scenie Wojewódzkiego Domu Kultury. Kilka zaprezentowanych etiud tanecznych to efekt choreoterapii i muzykoterapii, która odbywa się kilka razy w tygodniu. Miło jest patrzeć, jak poszczególne osoby rozkwitają,  otwierają się na tę formę ekspresji i zaczynają pokazywać swoje emocje w ruchu. Nie chodzi tu o wyuczone kroki i układy choreograficzne, ale przede wszystkim o bycie sobą oraz przeżywanie muzyki, nawiązywanie swoim ruchem do nastroju poszczególnych utworów. Bycie sobą to być może najtrudniejsze zadanie. Tancerze są naturalni, uczą się improwizacji w ruchu. Zajęcia z nimi to niekończący się proces polegający na odkrywaniu nowych możliwości. Wszystkie ruchy płyną z serca. Na scenie tancerze pokazują swoją niezwykłą wrażliwość. Każdy, kto posiada choć odrobinę wrażliwości z pewnością odczyta z tańca młodzieży najdrobniejsze poruszenia.

W pierwszej etiudzie tanecznej zatytułowanej „Ciało – mój kształt” zaprezentowały się Agata i Anetka. Anetka na co dzień korzysta z wózka inwalidzkiego. Dziewczyny świetnie zmierzyły się z tematem. Anetka i jej wózek stanowiły wspaniałe podparcie dla Agaty, której ciało elastycznie poruszało się w różnych kierunkach. Dzięki Anetce Agata mogła znaleźć równowagę w swoich akrobacjach. Było to wspólne poszukiwanie siebie w przestrzeni. Każda z tancerek miała swoją postać ruchu, uzupełniały się nawzajem, dopasowując się do siebie, tworząc razem wspólny kształt.

W drugiej etiudzie tanecznej wystąpił kolejny duet – Ela i Agata. Etiuda zatytułowana była „Dialog”. Jak to w życiu bywa dialogowanie nie zawsze jest łatwe. Tancerki zaprezentowały w pierwszej części swoisty brak dialogu – było nieco mrocznie, groźnie, dziewczyny potrafiły pokazały trudne emocje. W kolejnych częściach etiudy przeszedł czas na pojednanie i łagodność. Tancerki improwizowały pokazując piękne, czyste emocje.

Trzecia prezentacja to „Fale”. Tancerze znaleźni się nad brzegiem morza starając się zinterpretować swoim ruchem poezję śpiewaną.

Mieliśmy okazję podziwiać Elę obdarzoną niezwykłym talentem tanecznym, w jej interpretacji ruchowej. Było to ujmujące za serce solo na tle „falującej” grupy.

Ostatni taniec to „Taneczna i muzyczna podróż w czasie”. Postanowiliśmy zaprosić publiczność do naszego przedstawienia, aby wspólnie odbyć podróż poprzez różne epoki. Historia ludzkości to także historia tańca. Ludzie różnie poruszali się w zależności od epoki – inaczej  wyglądał nasz ruch w czasach jaskini, inaczej w epoce menueta czy rock&roll’a. Zupełnie zmieniliśmy swoje nawyki ruchowe w dobie internetu, co staraliśmy się pokazać w naszej inscenizacji. Próbowaliśmy też poszukać w swoich ruchu gestów prawdziwego człowieka – z łagodnością, naturalnością i miłością. Na scenie pojawił się kolorowy, różnorodny tłum. Była to piękna, spontaniczna, wspólna improwizacja. Można było odczuć, że wszyscy mieli ogromną potrzebę ruchu po kilku godzinach spędzonych na widowni.

Ruch może sprawić cuda. Dziękuję wszystkim uczestnikom za każdy, nawet najmniejszy gest, za kiwnięcie palcem, mrugnięcie okiem, za oddech, uśmiech oraz za bycie sobą. To wielki podwód do szczęścia i radości. Oby więcej takich wydarzeń – prostych i zarazem cudownie niezwykłych.

Marta Berdel

1 2 3 4 5 21994366_1710954608937104_2792328493938028290_o 22047695_1710959752269923_1021657675371501970_o 22051060_1710955162270382_8776701783320339309_o